Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

kklsz

offlinekklsz blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: MERLIN 2 GL1090A
1904 odwiedzin | wpisów: 12, komentarzy: 24, obserwuje: 9

Lila Sz. przyszła na świat !!!

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Jest nowy, mocny sens budowania domu !!!

Musiałem się Wam pochwalić !!!

Urodziła się 24 październik 2018 roku.

Cała i zdrowa ; 3,1kg ; 51cm.

Nie było mnie tu ponad 2 tygodnie, bo maleństwo absorbuje czas w domu.

Oczywiście na budowie też działam, wtedy kochana żona jest z dzidzią.

A niżej zdjęcie. Sosnowe łóżeczko, które malowałem na biało razem z mamą Lili.

Maleństwo było jeszcze wtedy w brzuszku u mamy.

Ja miałem wtedy akcje deskowanie dachu, ale żona się uparła i trzeba było malować.

Z jej pomocą poszło 2x szybciej !!! !!! !!!



23,5kg gwoździ !!!

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Deskowanie zakończone !!!

23,5kg gwoździ !!!

Gwóźdź: Fi = 3,5mm, L = 80mm, STALOWY, KARBOWANY.

To 5600 gwoździ WBITYCH ręcznie MŁOTKIEM !!!

Myślałem o gwoździarce - ale to za drogi interes na moje zaledwie 300 m2 dachu.

Wreszcie skończyłem deskowanie. Trochę to trwało, jak się robi po godzinach pracy, a dzień już krótszy. No ale czołówka górska po zmierzchu bardzo się tu przydawała, bo bite było i po zachodzie. Często żona i córka dzwoniły czy zszedłem z dachu, bo już ciemno. Jak myślicie, co ja na to - zaraz KOCHANIE kończę... Oczywiście musiało to jeszcze chwilę potrwać.

Nie wiem czy deskowaliście sami. Ja miałem taki sposób, że deski które zakrywały jakiś pas krokwi kładłem do czoła (na połowie krokwi). Drugi koniec wystawał poza krokwie i odcinka po krokwi (tarcza piły wystawała tak by obcinała grubość deski calówki). I tak dalej. Zostawione miejsce na nadbitkę.

Na przecięciu dwóch połaci dachowych, gdzie łączyły się dwie deski winkiel wyprofilowałem elektrycznym strugiem na łagodny promień. A miejsca gdzie ranty desek bardzo wystawały przy sąsiedniej desce przejechałem strugiem. Tak robiłem ze względu na pape, którą będę kładł na dach. Może się komuś wydawać po co robić sobie dodatkową robotę !!! Otóż moja żonka kiedyś powiedziała, że jestem chory na straszną chorobę - wno k... ma być  !!! Słuchajcie straszna choroba, choćbym chciał nie mogę inaczej...

Etap deskowania:

Podstawowy sprzęt „młotkowego deskarza”:Na zdj. wyżej coś co ułatwiało mi pracę - nazywam go "antyślizgacz” (zaznaczone na czerwono). Stały pojemnik na gwoździe z wystającymi czubkami wkrętów, które lekko wbijały się w deskę i nie miałem zjeżdżalni po dachu.


Komentarze (2)
Tytuł: deskowanie
autor:magic  dodano: 19 dni temu
Wow, pełen szacun za odwalenie samemu takiej roboty :) Rodzina na pewno też jest z ciebie dumna. U mnie świadomie pominęliśmy etap pełnego deskowania i zaryzykowaliśmy z membraną dachową (trójwarstwowa Koramic). Póki co się to jakoś trzyma - a konstrukcja ma już prawie pięć lat...
Tytuł: deskowanie
Odpowiedź do magic
autor:kklsz  dodano: 2 dni temu
Dzięki Ci bardzo za te słowa !!!
Tak, rodzinka jest bardzo dumna. Było przy tym sporo stresu i gonienie z czasem i pogodą. Ja na dachu, teść dobierał deski i podawał (b. mu dziękuję). Ps. myślę, że nie zaryzykowałeś z membraną !!! Ja deskowałem bo miałem swoje deski. Robiłem jeszcze nadbitkę, teraz leży na całości papa - o tym napiszę później.

Ściany szczytoweeeee !!!

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Szczyty ale te murowane.

Witam. Zaraz Po więźbie chłopaki wrócili do murowania, nie pracowali razem żeby sobie na głowy nie wchodzić. Już wcześniej wspominałem szczyty w domu będą murowane z porotherm wymiar 19cm, tanio kupione od wuja. Więc cegła ta zamiast T18 SILIKAT idzie na trzy szczyty (2 x zewnętrzne i jeden w środku domu). W środku domu z nad garażu zostawię otwór (przejście) nad strych nad mieszkalne. Małe to małe ale wole zrobić właz na strych w garażu niż gdzieś w części mieszkalnej i nimi poruszać się po strychu (poddaszu nieużytkowym).

Zostały wymurowane w ścianie dwa pilastry z cegieł, w odległości jak dwie belki połaciowe. Pilaster – lokalne pogrubienie ściany. Filar pilastra wpuszczony jest do środka pomieszczenia. Takie rozwiązanie podpowiedział mi majster P.Jurek. Ja oczywiście zastanawiałem się nad jakimś wzmocnieniem ścian szczytowych, czytałem i zagłębiałem się w inżynierie budowlaną. Myślałem co z odpornością na wiatr. W projekcie nic nie ma o wzmacnianiu żadnej ściany szczytowej, jakieś lane słupy betonowe. I uspokoiłem się bo znalazłem parę mądrych rzeczy na temat ścian szczytowych.Na zdj. niżej: Widać w głębi jeden filar, a obok belki połaciowej będzie stawiany drugi filar (pilastry). Ściana stawiana po połowie bo nie miałem na tyle rusztowania by objąć szerokość budynku.

Oto część artykułu:

"Na możliwość wystąpienia problemów ze ścianą szczytową bardzo duży wpływ ma wielkość jej powierzchni. Zasadniczo im jest większa, tym bardziej niekorzystne jest oddziaływanie wiatru. Trzeba jednak pamiętać, że kształt ściany jest jeszcze ważniejszy od powierzchni. Dzieje się tak dlatego, że proporcja wysokości do szerokości ściany w decydujący sposób wpływa na jej stateczność. To przecież logiczne, że ściana wąska i wysoka może o wiele łatwiej się przewrócić niż ściana szeroka i niska.Problemy z wiatrem najczęściej dotyczą domów z użytkowym poddaszem i stromym dachem, w których odległość pomiędzy stropem nad parterem a kalenicą przekracza 4 m. W domu o szerokości zaledwie 6 m, z dachem o kącie nachylenia 60° wysokość ściany szczytowej wynosi aż 5,2 m. Kłopotów tych właściwie nie znają budowniczowie domów z nieużytkowym poddaszem, w których kąt nachylenia dachu nie przekracza 30°. W tym przypadku nawet dla szerokości domu wynoszącej 10 m wysokość ściany szczytowej jest mniejsza niż 3 m (dokładnie 2,89 m), a to zaledwie wysokość jednej kondygnacji."

Oto cały artykułu:

http://testowy3blble.blogspot.com/2011/09/sciana-szczytowa-konstrukcje-dla.html

U mnie najwyższy szczyt, ten na zdj. ma 2,70m do kalenicy. A kąt nachylenia dachu mniej niż 30stopni (27stopni). Więc jest OK. A palistry tak na wszelki wypadek…

Na zdjęciach widać deskowanie dachu. Tak zacząłem bić dechy oraz belki w salonie również zamocowane. O tym następnym razem.


Więźba dachowa.

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Napiszę jak to wyglądało i wygląda:

10-tego września wszedł cieśla na moją budowę. I od razu powiem kiedy skończył - 4 dni i robota skończona, kasa wzięta. I To Jaka Kasa !!! Powinienem zostawić balistykę w pracy i składać dachy jak klocki… To takie moje przemyślenia !!!

Tylko jest jeden problem nie ma z kim pracować (i to jest problem tych czasów) !!!

OK, zaczynamy:

Oprócz więźby widoczny jest mój komin w salonie, komin „na gotowo”. Komin jest skończony, skończony zostanie na „tip top” dopiero później, jak go jeszcze przeczyszczę z zadziorów cementu…

Miałem o więźbie pisać. OK. Na początku bloga na pewno pisałem – strop lekki (drewniany). Belki stropowe 5x22cm długości: 7,8m nad garażem i gankiem oraz 5m / 5,5m nad częścią mieszkalną. Więźba połączona ze stropem. Krokwie połączone na kleszcze z belkami stopowymi. Na górze jętki 5x20cm w parach łączone z krokwią. Dwie płatwie nad jętkami, płatew kalenicowa podparta na 5x słupach 14x14cm, taka konstrukcja jest nad części dachu mieszkalnego. Słupy postawione są na poziomej belce 14x14cm leżącej na belkach stropowych tuż przy ścianie nośnej środkowej (około 20cm przesunięta oś). Taka konstrukcja została opracowana ponieważ kalenica nie jest w osi ściany nośnej. Słupów więcej bo 5x, w projekcie 2x. Słupy z kalenicą połączone jeszcze mieczami.

W salonie nie ma belek stropowych 5x22cm. Są belki te, które sam przygotowałem i z pomocą teścia zamocowaliśmy (post wyżej – widoczne belki w salonie). O tym będę pisał trochę później jak zrobię zdjęcia. Teraz więźba i cieśla.

Nad garażem i gankiem są belki stropowe 7,8m te połączone siedmioma wieszakami 8x18cm z jętkami i kalenicą. I tu coś co wyszło po fakcie, że i takie wieszaki przydałyby się nad częścią mieszkalną. Inaczej wtedy pracuje sufit (jego belki). Więc co mi zostało – samemu się za to zabrać przez zimę. Bo cieśla skończył i się zabrał, a takie rzeczy wychodzą po fakcie. Trochę materiału akurat zostało, który mogę na to wykorzystać. Albo myślałem również o wieszakach stalowych (np. łańcuchy z rzymską śrubą). A i jeszcze jedno trzeba usztywnić belki wkładając kawałki miedzy dwie belki stropowe i skręcić np. szpilką M12 co jakiś odcinek nad częścią mieszkalną (około 30cm krokwi 8cm grubości z obciętego naddatku, który został). Ale to dopiero jak się wgłębię trochę w necie z wiedzą.

Całość jak zobaczycie podniosłem na tak jakby dodatkowej murłacie. Możecie zobaczyć na niektórych zdjęciach. Te klocki (wymiar jak murłata 14x14cm) w odstępach przewiercone i nałożone na każdą szpilkę. A to dlatego, że troszkę za nisko był wieniec na czysto ze szpilkami.

I tak postanowiłem…

Obecnie jestem na etapie deskowania całego dachu. O tym później...


Komentarze (4)
autor:tomandjerry  dodano: 1 miesiąc temu
nie odbierz tego,jako przytyk, ale miejscami więźba jest czarna.. wg mnie i tyle ile się znam to chyba nie jest pożądany efekt? Póki nie jest zabite dechami, istnieją preparaty aby pozbyć się rozwijającego grzyba..
Tytuł: Czarne na drewnie...
Odpowiedź do tomandjerry
autor:kklsz  dodano: 1 miesiąc temu
To trochę "przytyk" !!!
Więc trochę sprostowania z mojej strony...
Po I mam swoje zdanie na temat czarnych plam na świeżym drewnie, chemii i biologii.
Po II to NIE JEST ROZWIJAJĄCY SIĘ GRZYB, podkreślam – NIE JEST !!! Drewno sezonowane było od lutego, musiało się przytulić do siebie parę płaszczyzn belek na wiosnę jak położyli mi to na placu i wtedy coś powstało. A lato było bardzo gorące. Całe dwa ładunki 15,5m3 były osłonięte od deszczu, ale wiadomo gdzieś jakieś krople poszły i coś się urodziło.
Po III grzyby rozwijają się w określonych warunkach – każdy to wie: wilgotno i ciepło. Więc jak dalej ma się to rozwijać? Dach, dobra wentylacja i przewiew nie sprzyja tym warunkach.
Po IV faktycznie są miejsca, jest tego niewiele na 2-3 belkach z jednej płaszczyzny. Sprawdzałem jest to już suche i sypkie (mechanicznie pójdzie). Reszta to - może się wydawać narośl, ale to pociemniałe drewno od słońca.
Ale na pewno to wszystko wyczyszczę (zostaje mechanicznie i miejscowy natrysk dla pewności), tylko jak się uporam z deskowaniem, malowaniem krokwi, nadbitką i papą na 300m2 dachu, a samemu trochę to trwa. A tu zima idzie.
Po V nie da się nigdzie uniknąć czarnej narośli bo proszę się przyjrzeć mała ilość powstaje już nawet w miejscach gdzie była przekładka, gdzie stykały się dwie płaszczyzny mokrego drewna. I co odetniemy ten kawałek drewna, zostało nam zeszlifowanie, a i tak wtedy zobaczymy, że penetracja jest głębsza w strukturę drewna. Jeżeli nie ma sprzyjających warunków ku temu zjawisku będzie ok.
Dzięki za uwagi, one czasami nie dają spokoju i człowiek musi coś z tym zrobić, bynajmniej ja tak mam…
To wszystko to też nie przytyk…
A tak pro po PRZYTYK to mała, pełna tradycji miejscowość obok mnie i jest to CENTRUM EUROPY.
Tytuł: Żelbeton
autor:nervil18  dodano: 1 miesiąc temu
Dlaczego zdecydowaliście się na wykonywanie konstrukcji żelbetowych z betonu wykonanego na placu budowy ? I jakiego kruszywa do tego użyliście ?
Tytuł: Beton
Odpowiedź do nervil18
autor:kklsz  dodano: 1 miesiąc temu
Gdyż:
Tak radził mój majster, P.Irek. Szalunek był drewniany (deski calówki) wiec trochę się baliśmy, że duże ciśnienie pompy może go rozerwać. A przede wszystkim nie było warunków jeżeli chodzi o prowadzenie węża pompy podającej beton, nie było na czym postawić nogi (nie było stropu). A spaść z takiej wysokości to nie byłoby fajne. Betoniarkę miałem (tą dużą, na siłę) wiec wszystko sprzyjało ku temu. Kruszywo - tłuczeń od 0,5mm do 20mm granulacja.
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:47195
Liczba wpisów:205583
Liczba komentarzy:868879
Liczba zdjęć:758558
Użytkownicy online:507