Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

kklsz

offlinekklsz blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: MERLIN 2 GL1090A
2605 odwiedzin | wpisów: 14, komentarzy: 27, obserwuje: 9

Nadbitka i super sprawa: gwoździarka - sztyfciarka

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Cześć Wszystkim.

Deskowanie zakończone więc czas na nadbitkę przed papą.

W trakcie budowy więźby dachowej cieśla strugał widoczny, wystający odcinek krokwi oraz całe widoczne krokwie połaciowe.

No i co !!!

Musiałem oczywiście dołożyć swoje, przecież inaczej by nie mogło być, kiedyś pisałem – „równo k….. musi być”. Tak już mam, a poza tym do malowania się to nie nadawało, trzeba było pociągnąć papierem ściernym. Teraz będę to tylko malował co parę lat, już nie szlifował.

Malowanie wystających krokwi.

Po kolei każda krokiew był przeze mnie jeszcze przeszlifowana papierem ściernym na szlif. oscylacyjnej. I Dopiero pomalowana. Walczyłem z drabiny, a długie (całe), widoczne krokwie przy bocznych połaciach „myziałem” z wysokiego rusztowania.

Ps. „myziam” - tak mówi moja żona jak coś robię z drewnem i widzi, że długo mi z tym schodzi. A jak chce bym szybko coś zrobił, to mówi: „Tylko nie myziaj tego tak długo” Hihi.

Do malowania wybraliśmy z żona „Impregnat z woskiem JEDYNKA kol. orzech” Jestem bardzo zadowolony pod wzg. krycia, wydajności, koloru, schnięcia, odporności na H2O oraz ceny.

Wychodziłem i na zewnątrz:

Fajny, tani, pomocny przy malowaniu "klips magnesem na pędzel" ... POLECAM...

Nadbitka

Całość wyszła: 62m2 , panel świerkowy 17mm i 134mm krycia, łączenie na wpust. Pomierzyłem odcinki krokwi i wtedy docinałem przy zakupie panel z kilkucentymetrowym zapasem, malowanie na podwórku, składanie do schnięcia w stodole. A następnego dnia na przyczepę i bijemy.

Sztyfciarka pneumatyczna.

I tu muszę powiedzieć parę słów. Super sprawa !!! Głośno mówiłem żonie, że świetny zakup !!! No wiecie o co mi chodzi – to jak facet się cieszy z zakupu jakiegoś sprzętu – wiertarka, szlifierka, czy to sztyfciarka pneumatyczna, itp.

Sztyfciarka 2 w jednym (sztyfty - gwoździe max 50mm x 1,25mm ale i na zszywacze tapicerskie) zakupiona na allegro z stówkę. Świetna sprawa nawet ostatnio starsza córka zbijała sama tą gwoździarką karmnik.

I upierdliwe docinanie na łączeniu:

Złożone i zaokrąglone na pape:

Panele kładłem od dołu, około 80-90mm nachodzić będzie na styropian elewacji. Resztę przestrzeni miedzy deskami, a panelem nadbitki uzupełniałem calówką po skończeniu całej nadbitki. Na połaciach wystawiłem za krokiew ponad 16cm, taki mi długi panel wychodził z ciecia krotności 5m-etrowych kupionych paneli. Bardzo wystający panel obciąłem piła tarczową by na razie ładnie zawinąć i przymocować papę. Później dekarz obcina na strzałę do deski wiatrówki (takie mam z nim ustalenia). Panele bite po 4-5 sztyftów w każdej osi do krokwi. Ważne by sobie narysować ołówkiem kreskę osi krokwi (na początku parę sztyftów wyjechało za krokiew i musiałem delikatnie szlifować od spodu (widocznej stronie) i pomalować odprysk. Później już zawsze była kreska osi krokwy długą poziomicą.

Kładzenie nadbitki.

Panel kładzie się b. szybko, oczywiście jak ktoś pomaga (podaje panele, sprzęt, przestawiamy rusztowanie). B. długo mi zeszło w miejscu schodzenia się dwóch stron paneli, na kalenicy oraz z pomalowaniem paneli. Było już tak, że żonka malował panele na podwórku (oczywiście mały instruktarz musiał być jak prowadzić pędzel - jak słoje - Hihi) , a ja z teściem kilkaset metrów dalej walczyłem na budowie.

Szlifowanie uskoku.

Uskok miedzy deską 25mm , a deską nadbitki 17mm na osi krokwi i wzdłuż dachu oczywiście musiałem troszkę zniwelować. Przecież by mi nie dało to spokoju. Myślę taki rant i papa. OK – szlifierka kątowa gruba tarcza papierowa i poszło b. szybko.

Za jakiś czas relacja z malowania całego dachu impregnatem i papowanie przed zimą.


Lataliśmy dronem - szwagier znowu nas odwiedził.

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Cześć Wam wszystkim.

Lataliśmy znowu dronem - latem pisałem tak:

...szwagier z Gdańska wpadł na grila i coś do grila...

Tym razem bez grila - gdyż była pilna robota na dachu.

Ale w domku było miło... 

Zdjęcia są z końca września, etap deskowania:

Na dziś koniec roboty:

No i proszę , to będzie moje miejsce:

To też:

To zdj. będzie na ścianie w już gotowym domku:

Szwagier, szybko bo zachodzi słońce:

Pozdrowienia dla Szwagra Tomka !!!


Lila Sz. przyszła na świat !!!

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Jest nowy, mocny sens budowania domu !!!

Musiałem się Wam pochwalić !!!

Urodziła się 24 październik 2018 roku.

Cała i zdrowa ; 3,1kg ; 51cm.

Nie było mnie tu ponad 2 tygodnie, bo maleństwo absorbuje czas w domu.

Oczywiście na budowie też działam, wtedy kochana żona jest z dzidzią.

A niżej zdjęcie. Sosnowe łóżeczko, które malowałem na biało razem z mamą Lili.

Maleństwo było jeszcze wtedy w brzuszku u mamy.

Ja miałem wtedy akcje deskowanie dachu, ale żona się uparła i trzeba było malować.

Z jej pomocą poszło 2x szybciej !!! !!! !!!



23,5kg gwoździ !!!

autor: kklsz blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Deskowanie zakończone !!!

23,5kg gwoździ !!!

Gwóźdź: Fi = 3,5mm, L = 80mm, STALOWY, KARBOWANY.

To 5600 gwoździ WBITYCH ręcznie MŁOTKIEM !!!

Myślałem o gwoździarce - ale to za drogi interes na moje zaledwie 300 m2 dachu.

Wreszcie skończyłem deskowanie. Trochę to trwało, jak się robi po godzinach pracy, a dzień już krótszy. No ale czołówka górska po zmierzchu bardzo się tu przydawała, bo bite było i po zachodzie. Często żona i córka dzwoniły czy zszedłem z dachu, bo już ciemno. Jak myślicie, co ja na to - zaraz KOCHANIE kończę... Oczywiście musiało to jeszcze chwilę potrwać.

Nie wiem czy deskowaliście sami. Ja miałem taki sposób, że deski które zakrywały jakiś pas krokwi kładłem do czoła (na połowie krokwi). Drugi koniec wystawał poza krokwie i odcinka po krokwi (tarcza piły wystawała tak by obcinała grubość deski calówki). I tak dalej. Zostawione miejsce na nadbitkę.

Na przecięciu dwóch połaci dachowych, gdzie łączyły się dwie deski winkiel wyprofilowałem elektrycznym strugiem na łagodny promień. A miejsca gdzie ranty desek bardzo wystawały przy sąsiedniej desce przejechałem strugiem. Tak robiłem ze względu na pape, którą będę kładł na dach. Może się komuś wydawać po co robić sobie dodatkową robotę !!! Otóż moja żonka kiedyś powiedziała, że jestem chory na straszną chorobę - wno k... ma być  !!! Słuchajcie straszna choroba, choćbym chciał nie mogę inaczej...

Etap deskowania:

Podstawowy sprzęt „młotkowego deskarza”:Na zdj. wyżej coś co ułatwiało mi pracę - nazywam go "antyślizgacz” (zaznaczone na czerwono). Stały pojemnik na gwoździe z wystającymi czubkami wkrętów, które lekko wbijały się w deskę i nie miałem zjeżdżalni po dachu.


Komentarze (2)
Tytuł: deskowanie
autor:magic  dodano: 3 miesiące temu
Wow, pełen szacun za odwalenie samemu takiej roboty :) Rodzina na pewno też jest z ciebie dumna. U mnie świadomie pominęliśmy etap pełnego deskowania i zaryzykowaliśmy z membraną dachową (trójwarstwowa Koramic). Póki co się to jakoś trzyma - a konstrukcja ma już prawie pięć lat...
Tytuł: deskowanie
Odpowiedź do magic
autor:kklsz  dodano: 2 miesiące temu
Dzięki Ci bardzo za te słowa !!!
Tak, rodzinka jest bardzo dumna. Było przy tym sporo stresu i gonienie z czasem i pogodą. Ja na dachu, teść dobierał deski i podawał (b. mu dziękuję). Ps. myślę, że nie zaryzykowałeś z membraną !!! Ja deskowałem bo miałem swoje deski. Robiłem jeszcze nadbitkę, teraz leży na całości papa - o tym napiszę później.
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:49572
Liczba wpisów:206839
Liczba komentarzy:874300
Liczba zdjęć:764626
Użytkownicy online:500